Szczęść Boże!
Witam Drogie Przedszkolaki i Szanownych Rodziców :)
Dzisiaj proponuję wspólne opowiadanie z użyciem pacynek Kasi i Marka dla wszystkich objętych
katechizacją grup przedszkolnych. Będzie tak dlatego, ponieważ dziś tematyka zajęć religii jest podobna
– skupia się wokół dziecięctwa Bożego, bycia uczniem Jezusa.
Kasia i Marek uczniami Jezusa
Bardzo lubię katechezy. Pani rozmawia z nami o Bogu i śpiewa z nami radosne piosenki. Dowiedzieliśmy
się już, że jesteśmy uczniami Jezusa, dlatego zawsze staramy się tak postępować, aby sprawiać Mu
radość. Gdy modlimy się w sali, to składamy starannie ręce i w skupieniu wypowiadamy słowa modlitwy.
Wczoraj pani katechetka zapytała nas: – W jaki sposób uczeń Jezusa może sprawić radość ludziom?
Pierwsza podniosłam rękę i powiedziałam: – Pewnego dnia moja koleżanka Karolina zapomniała farbek i
bloku rysunkowego, a właśnie rozpoczynaliśmy malować kwiaty. Karolina była bardzo smutna. Wtedy
powiedziałam: «Nie martw się, Karolinko, ja ci pożyczę kartki i razem będziemy korzystać z moich farb».
Karolina uśmiechnęła się do mnie radośnie i podziękowała mi. Pani katechetka powiedziała: – Gratuluję
ci, Kasiu. Zachowałaś się jak prawdziwy uczeń Jezusa. Mam nadzieję, że wszystkie dzieci umieją
zachowywać się w podobny sposób. Następnie pani zadała drugie pytanie: – Jak uczeń Jezusa może
sprawić radość Jezusowi? Wtedy do odpowiedzi zgłosił się Marek i powiedział: – W sobotę bardzo długo
grałem z kolegami w piłkę nożną, a wieczorem poszedłem jeszcze z rodzicami do babci. W niedzielę rano,
gdy wstałem, bardzo bolały mnie nogi. Wtedy tata powiedział, abym szybko zjadł śniadanie, ponieważ
wkrótce wychodzimy na Mszę Świętą. Pomyślałem, jak daleka jest droga do kościoła, a także o tym, jak
bardzo bolą mnie nogi po wczorajszym wysiłku. Postanowiłem jednak zachować się jak prawdziwy uczeń
Jezusa: zjadłem szybko śniadanie i razem z rodzicami poszedłem bez marudzenia do kościoła. Pani
pochwaliła zachowanie Marka i powiedziała: – Uczeń Jezusa powinien zawsze wybierać dobro, a unikać
zła. Na zakończenie katechezy pani nauczyła nas przykazania miłości Boga i bliźniego.
– Jak zachowuje się podczas modlitwy uczeń Jezusa?
– Jak Kasia sprawiła radość swojej koleżance?
– W jakiej sytuacji Marek zachował się jak uczeń Jezusa?
– Jakiego przykazania nauczyła dzieci pani katechetka?
Przykazanie miłości nazywane jest najważniejszym przykazaniem, ponieważ uczy nas, jak kochać
Boga i innych ludzi.
BĘDZIESZ MIŁOWAŁ PANA BOGA SWEGO Z CAŁEGO SERCA SWEGO, (...) ZE
WSZYSTKICH SIŁ SWOICH, A BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO.
Kochać Boga z całego serca oznacza zawsze o Nim pamiętać, często z Nim rozmawiać na
modlitwie. Z radością słuchać Jego słów i wypełniać je. Brać udział w Eucharystii, która jest
spotkaniem ze zmartwychwstałym Jezusem, Synem Bożym. Kochać Boga ze wszystkich sił
oznacza, że powinniśmy kochać Boga najmocniej jak umiemy. Nawet gdy jesteśmy zmęczeni,
staramy się Mu służyć i oddawać cześć, ponieważ jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi. Tak samo
powinniśmy się starać kochać drugiego człowieka. W tym tygodniu zwłaszcza pamiętamy o
miłości i wdzięczności do naszych Tatusiów, których święto obchodziliśmy niedawno.
Tematy do wykonania w podręcznikach do religii:
– grupa "Tygryski" – temat 31 (strony 66 - 67)
– grupa "Motylki" – tematy 41 i 42 (strony 84 – 87)
– grupa "Jeżyki" i "Biedronki" – tematy 46 i 47 (strony 94 – 97)
– Dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie.
Katarzyna Jurosz -

nauczyciel religii
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kochani Rodzice!
Dziękujemy Wam za dni, które wspólnie przeżyliśmy,
Za to, że zawsze nas wspieraliście,
Za Waszą wiarę w nasze możliwości,
Za zaufanie jakim nas obdarowaliście.
Dziękujemy, że jesteście!
CIĄGLE ISTNIEJĄ WŚRÓD NAS ANIOŁY,
NIE MAJĄ WPRAWDZIE ŻADNYCH SKRZYDEŁ,
ALE BEZINTERESOWNIE WYCIĄGAJĄ RĘCE,
I PROPONUJĄ SWOJĄ POMOC !
DZIĘKUJEMY! - PANIE OD "TYGRYSKÓW"

23.06.2020 – Wtorek

 

Witajcie Tygryski.

Obchodzimy dziś szczególne święto – Dzień Taty!

Z tej okazji życzymy wszystkim Tatusiom mnóstwo zdrowia, uśmiechu, wytrwałości!

1. Wakacyjne rady

Wysłuchanie wiersza i rozmowa na temat jego treści. Rodzic mówi: Żeby wakacje były przyjemne i bezpieczne, musicie zachowywać się w odpowiedni sposób. Posłuchajcie wiersza z wakacyjnymi radami i postarajcie się je zapamiętać.

Wakacyjne rady

Wiera Badalska

Głowa nie jest od parady,

służyć ci musi dalej.

Dbaj więc o nią i osłaniaj,

kiedy słońce pali.

Płynie w rzece woda chłodna, bystra, czysta,

tylko przy dorosłych z kąpieli korzystaj.

Jagody nieznane,gdy zobaczysz w borze:

Nie zrywaj! Nie zjadaj!

bo zatruć się możesz.

Urządzamy grzybobranie,

jaka rada stąd wynika:

Gdy jakiegoś grzyba nie znasz,

nie wkładaj go do koszyka.

Biegać boso jest przyjemnie,ale ważna rada:

idąc na wycieczkę pieszą dobre buty wkładaj!

Po lekturze wiersza Rodzic rozmawia z dziećmi na temat jego treści. Prosi o wymienienie i omówienie wszystkich rad, które się w nim znalazły, dzieci notują je w dostępny sposób (rysują lub piszą), po skończeniu proponują i notują inne wakacyjne rady.

2. „Przestrzegaj zasad” – rozmowa na temat bezpiecznego zachowania podczas wakacji. Przypomnienie numerów alarmowych: 112, 999, 998, 997. Rodzic rozkłada na podłodze ilustracje i przypomina zasady dotyczące bezpiecznego zachowania podczas wakacji.

3. Karta pracy KP4.45a – podawanie nazw przedmiotów i zwierzęcia na obrazkach, wpisywanie liter do właściwych okienek, odczytywanie hasła, KP4.45b – poruszanie się po planszy zgodnie z kodem, rozmowa na temat miejsc przed-stawionych na zdjęciach, KP4.48 – kącik grafomotoryczny, pisanie wyrazów po śladzie, łączenie wyrazów z obraz-kami, wyjaśnianie wieloznaczności podanych wyrazów.

4. Bezpieczne wakacje, zobacz i posłuchaj

https://www.youtube.com/watch?v=0iidgRGFl60

https://www.youtube.com/watch?v=N4X0RhlMf7Y

 

Udanego dnia!

 

 

Środa 24.06.2020

 

Dzień dobry Tygryski. Oto kilka propozycji na dziś.

 

1. Zapamiętaj ten wzór” – Rodzic układa ze sznurka na dywanie wzór fali. Dzieci chodzą wzdłuż sznurka drobnymi kroczkami. Następnie rodzic usuwa sznurek, a dzieci idą według

zapamiętanego wzoru.

2. Karty pracy KP4.44a – łączenie liczb od najmniejszej do największej, rysowanie rybek według instrukcji, zapisywanie i obliczanie działania, KP4.44b –podawanie nazw obrazków, dzielenie nazw na sylaby, pisanie sylab po śladzie, dopisywanie brakujących sylab.

3. „Tacki z piaskiem” – zabawy grafomotoryczne z wykorzystaniem tacek z piaskiem do rysowania. Dzieci wykonują rysunki według własnego pomysłu – palcem, patykiem, drugą stroną kredki. Następ-nie odwzorowują gotowy obrazek na papierze. Mogą także posmarować wybrane elementy obrazka klejem i posypać je piaskiem.

4.Posłuchaj

Zając Cezary i miś Gabryś wygrzewali się na słońcu. Był upalny lipcowy dzień.
– Och, jak miło – westchnął Cezary i przeciągnął się na kocu.
– Nie lubię lata – narzekał miś (Przesuwamy złączone usta raz w prawo, raz w lewo) – jest ciepło – ufff... – duszno – ufff... – i nudno (Robimy smutną minę: układamy usta w podkowę). Podczas upałów zawsze robię się senny (Szeroko ziewamy). – Hmmm... – zastanowił się Cezary (Unosimy język do góry i na kilka sekund przyklejamy go do podniebienia). – Może masz ochotę na małą wycieczkę?
– Ooo... tak! – wykrzyknął uradowany miś. – Bardzo chętnie! Tylko dokąd? (Dotykamy czubkiem języka raz prawego, raz lewego kącika ust).
– Na przykład nad morze – zaproponował zając.
– Ojej! Nigdy nie widziałem morza. Jak ono wygląda? Czy jest duże?
– Tak, ogromne (Szeroko otwieramy buzię) i bez ustanku szumi – szszsz... szszsz... szszsz...
– Naprawdę? – zdziwił się miś. – W takim razie już idziemy.
– Ha, ha, ha – serdecznie zaśmiał się Cezary. – Misiu, morze jest daleko. Nie zdołasz tam dojść.
– Hmmm... Jak się tam dostaniemy? – zastanawiał się miś (Rozchylamy lekko usta i bardzo szybko machamy językiem od prawego do lewego kącika ust). – Może poprosimy o pomoc konika Kasztanka? On ma bardzo mocne kopytka (Energicznie klaszczemy  językiem o podniebienie, naśladując tętent koński).
– Nic się nie martw, Gabrysiu. Pojedziemy nad morze pociągiem.
– Właśnie, pociąg! Nie pomyślałem o nim! (Robimy zawstydzoną minę: zęby łączymy, dolną wargę opuszczamy).
– Biegnij do domu, misiu. Jutro rano wyruszamy – zarządził zając.
– Hurra, hurra! – zawołał uszczęśliwiony miś i szybko pobiegł do swojej chatki – tup, tup, tup. Biegnie – tup, tup, tup – patrzy, a tu tygrysek Urwisek bryka po łące – hops, hops, hops.
– Hej, hej! Tygrysku! – zawołał uszczęśliwiony miś. – Nigdy nie zgadniesz, dokąd jutro jadę! Jest duże i robi szszsz... szszsz...
– Hmmm... Duże i robi szszsz... szszsz...? Co to może być? Jezioro?
– Nie...
– Już wiem! Morze!
– Tak! Jedziemy z Cezarym nad morze! – potwierdził miś z zapałem.
– Och, ale wam dobrze. Jak myślisz, czy ja też mógłbym pojechać?
– Oczywiście, tygrysku. Zając bardzo cię lubi, na pewno nie będzie miał nic przeciwko, abyś jechał z nami.
– To wspaniale! Kiedy wyruszamy?
– Jutro rano. Spotkajmy się o dziewiątej przy tym dużym dębie.
– W porządku. Już biegnę się pakować – powiedział tygrysek i radośnie pobrykał do swojego domku – hops, hops, hops.
Następnego dnia przyjaciele spotkali się na polanie. Wszyscy byli bardzo szczęśliwi. Tylko zajączek wyraźnie był czymś strapiony. Siedział pod drzewem i nerwowo chrupał swoją marchewkę –chrup, chrup, chrup.
– Ojoj, ojoj – mruczał pod nosem – nie wiem, czy wyłączyłem czajnik. Tak bardzo się spieszyłem...
– Zajączku, pociąg za chwilę odjeżdża, nie będzie na nas czekał.Jestem pewien, że dobrze zamknąłeś chatkę i na pewno zdjąłeś czajnik z pieca – uspokajał go Urwisek.
– Hmmm... Obyś się nie mylił, tygrysku. Co jednak będzie, jeżeli czajnik nadal stoi na ogniu i woda się gotuje – bul, bul, bul – a biedny gwizdek wciąż gwiżdże? (Gwiżdżemy). – Cezary bardzo się zasmucił (Robimy smutną minę: usta układamy w podkowę), usiadł na trawie i znów zaczął nerwowo chrupać marchewkę – chrup, chrup, chrup.
– W takim razie wracamy – westchnął tygrysek.
– A co z naszą wycieczką? – zmartwił się Gabryś (Robimy smutną minę: usta układamy w podkowę). – Niestety, misiu, będziemy musieli zrezygnować z wycieczki.
Gabryś usiadł na trawie i rozpłakał się (Unosimy język do góry,przyklejamy go do wałka dziąsłowego i wymawiamy długie „l”).
– A-feee... Misiu, jesteś strasznym egoistą! – skarcił go Urwisek (Nadymamy policzki i robimy groźną minę). – Nie możesz myśleć tylko o sobie! – Tak się cieszył, że zobaczy morze – bronił Gabrysia zając. – Urwisku, nie miej mu tego za złe. Wrócę do chatki, a wy pojedziecie sami.
– W żadnym wypadku! – zawołał Gabryś. – Zobacz, zajączku, już nie płaczę. Albo pojedziemy wszyscy, albo nikt!
– To mi się podoba! – zawołał Urwisek. – Misiu, jesteś bardzo dzielny!
Powoli poszli do chatki Cezarego. Szli: zając – kic, kic, kic – Gabryś – trep, trep, trep – Urwisek – hops, hops, hops. Doszli już do starej wierzby, gdy nagle zobaczyli wróbla Huberta.
– Ćwir, ćwir, dzień dobry – przywitał się ładnie wróbelek. – Dlaczego jesteście tacy smutni? Ćwir, ćwir, może pomóc?
– Zostawiłem czajnik na piecu – powiedział zmartwiony zajączek (Układamy wargi w podkowę).
– Ćwir, ćwir, wcale nie! Ćwir, ćwir, przelatywałem przed chwilą koło twojego domku. Bałem się, że jeszcze śpisz, więc zajrzałem przez okno do chatki.
– Iii...? Widziałeś mój piec? Jesteś absolutnie pewny, że nie było na nim czajnika?
– O tak, ćwir, ćwir, jestem pewny (Kiwamy głową i wysuwamy do przodu usta).
– W takim razie biegnijmy, przyjaciele! – zawołał uradowany Cezary.
– Może jeszcze zdążymy na pociąg!
– Dziękujemy ci, wróbelku! – zawołał tygrysek i uśmiechnął się serdecznie do wróbelka (Uśmiechamy się szeroko: zęby lekko łączymy, wargi rozciągamy), Gabryś zaś i Cezary posłali mu piękne całusy – cmok, cmok (Przesyłamy całuski: usta zaokrąglamy i wysuwamy do przodu).
– Ćwir, ćwir, polecę z wami i odprowadzę was na pociąg.
Szybciutko podążyli w kierunku stacji. Zając kicał – kic, kic, kic – Gabryś tupał – tup, tup, tup – Urwisek skakał – hops, hops,hops – wróbelek frunął – frrr... frrr... frrr... W końcu przybyli na miejsce. Byli bardzo zmęczeni, usiedli więc na ławeczce (Daleko wysuwamy język na brodę).
– Spokojnie – wysapał Urwisek – pociągu jeszcze nie ma. Ufff... Już myślałem, że nie zdążymy.
– Ojojoj... – zmartwił się Cezary. – A jeżeli pociąg już odjechał? Ojojoj...
– Nie panikuj, zajączku – uspakajał go Urwisek. – Zobaczysz, że pociąg lada chwila wtoczy się na stację – puf, puf, puf – wesoło zagwiżdże – uuu, uuu – i szybciutko zabierze nas nad morze – cz-cz-cz, cz-cz-cz, cz-cz-cz.
– Obyś miał rację, tygrysku.
Mijały minuty. Zegarek Cezarego nieubłaganie odmierzał czas – tik-tak, tik-tak. Na próżno nasi przyjaciele spoglądali to w prawo, to w lewo (Dotykamy czubkiem języka raz prawego, raz lewego kącika ust). Wszystko wskazywało na to, że pociąg już odjechał (...)


 

GRUPA MOTYLKI – Grupa 6 latki
Proponuję zadania na kolejny tydzień: 22.06.20 – 26.06.20
To już ostatni tydzień nauki i upragnione wakacje!
PONIEDZIAŁEK - W górach. Praca z KP4.43a i 43b. Wykonajcie pracę plastyczną: „Górski
pejzaż”
WTOREK – Nad wodą. Praca z KP4.44a i 44b. Pamiętajcie o bezpiecznej kąpieli i plażowaniu.
ŚRODA – Bezpieczne wakacje. Praca z KP4.45a i 45b. Pamiętajcie o bezpieczeństwie podczas
wakacji. Wysłuchajcie piosenki o lecie - Link
https://www.youtube.com/watch?v=QHR9URbvf_E
CZWARTEK – Moi przyjaciele. Praca z KP4. 46a i46b.
PIĄTEK – Wakacje. Praca z KP4.47a i 47b Zapoznajcie się z wierszem i zapamiętajcie
wakacyjne porady.
Wiera Badalska – „Wakacyjne porady
Głowa nie jest od parady
i służyć ci musi dalej.
Dbaj więc o nią i osłaniaj,
kiedy słońce pali.
Płynie w rzece woda,
chłodna, bystra, czysta.
Tylko przy dorosłych
z kąpieli korzystaj.
Jagody nieznane
gdy zobaczysz w borze,
nie zrywaj! nie zjadaj!
bo zatruć się możesz.
Urządzamy grzybobranie.
Jaka rada stąd wynika?
Gdy jakiegoś grzyba nie znasz,
Nie wkładaj go do koszyka.

O Nas

Przedszkole działa na podstawie Ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. Nr 95 poz. 425 z 1991 r. z późniejszymi zmianami) i rozporządzeń wykonawczych do tej ustawy, a także Aktu Założycielskiego Przedszkola oraz Statutu Przedszkola.

Przedszkole czynne: codziennie z wyjątkiem sobót, niedziel i świąt
w godzinach od godz. 6:00 do 17:00.

Sekretariat czynny: codziennie z wyjątkiem sobót, niedziel i świąt 
w godzinach od godz. 7:00 do 16:00.

 

Dane kontaktowe

Przedszkole nr 12 w Mikołowie,
ul. Słowackiego 18

Główne przedszkole:
Tel. 32 226 02 08

Email: info@p12.mikolow.eu

Tel. 32 226 02 08

Numery wewnętrzne:

Intendent   11
Dyrekcja   12
Fax   13
Zmywalnia - piętro   14
Zmywalnia - parter   15
Kuchnia   16
Korytarz   29
Grupa MISIE   21
Grupa ŻABKI   22
Grupa TYGRYSKI   23
Grupa JEŻYKI   24
Grupa BIEDRONKI   25
Grupa KOTKI   26
Grupa MOTYLKI   27